Opis: brunatne plamy (nekrozy) na liściach, pędach lub kwiatach oraz szary nalot zarodników to klasyczny zestaw objawów kojarzony w praktyce ogrodniczej i florystycznej z szarą pleśnią. Nalot ma często charakter "pylący" i łatwo się osypuje, co sprzyja rozprzestrzenianiu choroby na sąsiedni materiał roślinny (np. w chłodni, podczas transportu czy w miejscu przygotowania kompozycji).
Dlaczego nie pasuje "zgnilizna"? Pojęcie zgnilizny bywa używane potocznie na różne choroby, ale typowo kojarzy się z gniciem tkanek (mięknienie, wodnistość, rozpad miąższu) i często nie zawiera tak charakterystycznej informacji diagnostycznej jak szary nalot zarodników na powierzchni plam. Wiele zgnilizn dotyczy też częściej organów mięsistych (np. cebul, bulw, owoców) lub podstawy pędu, a niekoniecznie płatków kwiatów.
Dlaczego nie pasuje "zgorzel"? Zgorzel (w praktyce dydaktycznej) jest często łączona z porażeniem siewek lub młodych roślin i objawia się przewężeniem oraz zamieraniem u podstawy pędu. W opisie pytania kluczowe są plamy na liściach/pędach/kwiatach i szary nalot zarodników, co bardziej odpowiada szarej pleśni niż typowej zgorzeli siewek.
Dlaczego nie pasuje "rdza"? Rdze tworzą zwykle rdzawe, pomarańczowe lub brunatne skupienia (pustule) na liściach, które mogą pyląco uwalniać zarodniki, ale ich barwa i obraz są inne niż szary nalot. W rozpoznaniu ważna jest więc zgodność barwy i charakteru nalotu z opisem.
W praktyce florysty najważniejsze są: szybkie odseparowanie porażonego materiału, utrzymanie higieny narzędzi i stanowiska pracy oraz ograniczanie wysokiej wilgotności podczas przechowywania, bo to warunki sprzyjające rozwojowi objawów.