W ergonomii za najbardziej obciążającą uznaje się pozycję wymuszoną, czyli taką, w której pracownik musi przyjmować niefizjologiczne ustawienie ciała, aby wykonać zadanie (np. długotrwałe pochylenie tułowia, skręt kręgosłupa, praca z rękami uniesionymi, nadmierne zgięcie nadgarstków). Kluczowym problemem jest tu obciążenie statyczne: mięśnie pracują w napięciu przez dłuższy czas, a zakres ruchu jest ograniczony. To sprzyja szybszemu zmęczeniu, bólowi i rozwojowi dolegliwości układu mięśniowo-szkieletowego.
Odpowiedź "wymuszonej" jest poprawna, ponieważ to właśnie wymuszenie ułożenia ciała (a nie sama pozycja stojąca czy siedząca) najczęściej prowadzi do największych przeciążeń, zwłaszcza gdy występuje jednocześnie z pracą narzędziami ręcznymi, dociskiem materiału czy precyzyjnymi czynnościami typowymi dla stolarza.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne:
- "siedzącej" – siedzenie może być obciążające przy złej organizacji stanowiska (zła wysokość blatu, brak podparcia), ale sama pozycja siedząca nie musi być najbardziej szkodliwa, jeśli jest prawidłowo zaprojektowana i przerywana ruchem.
- "stojącej" – długotrwałe stanie obciąża kończyny dolne i kręgosłup, jednak zwykle jest mniej niekorzystne niż utrzymywanie ciała w skrajnym zgięciu lub skręcie bez możliwości zmiany ułożenia.
- "przemiennej" – zmienność pozycji (rotacja między siedzeniem i staniem) jest z reguły działaniem korzystnym, bo zmniejsza czas trwania obciążenia statycznego jednej grupy mięśni.
W praktyce BHP dąży się do eliminacji pozycji wymuszonych przez dostosowanie wysokości stołu, właściwe rozmieszczenie materiału i narzędzi w strefie dosiężnej, stosowanie przyrządów pomocniczych oraz organizowanie przerw i rotacji zadań.