Miareczkowanie dzieli się m.in. na bezpośrednie oraz różne odmiany pośrednie. W miareczkowaniu pośrednim podstawieniowym analit nie jest titrowany wprost odczynnikiem mianowanym. Zamiast tego wprowadza się reakcję, w której obecność analitu powoduje powstanie (lub uwolnienie) równoważnej ilości innego składnika chemicznego. Dopiero ten "produkt zastępczy" jest następnie miareczkowany. Kluczową cechą jest więc etap reakcji poprzedzającej, która przekształca problem analityczny w taki, który da się przeprowadzić precyzyjnie klasyczną titracją.
Odpowiedź "pośrednie podstawieniowe" pasuje do sytuacji, gdy z opisu procedury wynika konieczność wykonania reakcji pośredniej (np. związanie lub wymiana jonów w taki sposób, aby do miareczkowania trafił inny, równoważny składnik). To odróżnia tę metodę od miareczkowania, w którym titrant reaguje bezpośrednio z oznaczanym jonem w próbce.
- "bezpośrednie" jest niepoprawne, gdy procedura wymaga etapu wstępnego (reakcji podstawienia) i nie polega na prostym dodawaniu titranta do roztworu analitu aż do punktu końcowego.
- "pośrednie odwrotne" (odmiareczkowanie) dotyczy innego schematu: dodaje się znany nadmiar odczynnika, a następnie miareczkuje się jego nadmiar. To mechanizm "nadmiar + odmiareczkowanie", a nie "podstawienie i titracja produktu zastępczego".
- "strąceniowe" odnosi się do titracji opartej na reakcji tworzenia trudno rozpuszczalnego osadu (np. w oznaczeniach halogenków). Nie jest to ta sama logika co podstawienie w miareczkowaniu pośrednim.
W praktyce egzaminacyjnej warto nauczyć się rozpoznawać typ miareczkowania po słowach-kluczach opisu: czy titrant działa wprost na analit (bezpośrednie), czy miareczkuje się nadmiar odczynnika (odwrotne), czy też oznacza się równoważny składnik powstały w reakcji poprzedzającej (podstawieniowe).