Nawozy organiczne (np. obornik, kompost, nawozy zielone) wnoszą do gleby materię organiczną, która sprzyja tworzeniu agregatów glebowych. Dzięki temu gleba często ma lepszą strukturę, jest mniej zaskorupiająca i może poprawiać retencję wody (zdolność do wiązania i magazynowania wody). To uzasadnia część stwierdzenia mówiącą o poprawie struktury i wiązania wody.
Druga część – że nawozy organiczne nie zawsze dostarczą wszystkich niezbędnych składników odżywczych – też jest istotna. Zawartość azotu, fosforu, potasu i mikroelementów w nawozach organicznych zależy m.in. od surowca, stopnia rozkładu i warunków przechowywania. Ponadto składniki te są uwalniane w tempie zależnym od mineralizacji, więc w konkretnym sezonie roślina może mieć niedobory mimo zastosowania nawozu organicznego. Z tego powodu w praktyce często łączy się nawożenie organiczne z mineralnym lub koryguje dawki na podstawie analizy gleby.
Pozostałe odpowiedzi są błędne, bo zawierają uogólnienia. Teza, że nawozy organiczne są zawsze lepsze od mineralnych, pomija sytuacje, w których potrzebna jest szybka i precyzyjna korekta niedoboru (np. określonego składnika). Stwierdzenie, że nawozy organiczne mogą dostarczyć wszystkich składników, jest zbyt mocne: w wielu przypadkach nie zapewniają pełnego bilansu lub właściwych proporcji. Także zdanie, że nawozy organiczne zawsze poprawiają wiązanie wody, jest niepewne – efekt zależy od rodzaju gleby, dawki i jakości materii organicznej, a nie od samego faktu "organiczności".
Dla praktyki (także w otoczeniu pasieki) ważne jest rozumienie kompromisu: nawozy organiczne budują żyzność i właściwości gleby w dłuższym horyzoncie, ale mogą wymagać uzupełnienia, aby rośliny pożytkowe miały stabilne warunki wzrostu i kwitnienia.