Integrowana ochrona roślin (IOR) zakłada, że najpierw wykorzystuje się metody ograniczające liczebność szkodników w sposób możliwie bezpieczny dla ludzi, zwierząt i środowiska, a chemiczne środki ochrony roślin traktuje się jako rozwiązanie ostateczne lub ściśle uzasadnione wynikami monitoringu.
Odpowiedź "Wprowadzasz drapieżniki naturalne dla szkodników." jest zgodna z IOR, bo jest to metoda biologiczna: wspiera naturalną regulację populacji szkodnika, może działać selektywnie i ogranicza potrzebę wykonywania zabiegów chemicznych, które mogą szkodzić organizmom pożytecznym i zwiększać presję selekcyjną prowadzącą do odporności.
Pozostałe propozycje nie spełniają zasad IOR:
- "Natychmiast stosujesz silne pestycydy…" – w IOR nie chodzi o działanie "od razu i mocno", lecz o dobór metody do sytuacji po rozpoznaniu problemu; środki chemiczne powinny być uzasadnione i dobrane możliwie selektywnie, a nie stosowane rutynowo.
- "Wycinasz wszystkie zainfekowane rośliny." – całkowite usuwanie roślin może być czasem elementem metody mechanicznej/sanitarnej, ale "wszystkie" jest działaniem skrajnym i zwykle nieproporcjonalnym; IOR promuje stopniowanie działań i ograniczanie strat w zieleni.
- "Ignorujesz problem…" – zaniechanie działań i brak monitoringu może doprowadzić do rozwoju populacji szkodnika i większych szkód; IOR wymaga obserwacji oraz reagowania adekwatnego do zagrożenia.
W praktyce poprawne podejście to: rozpoznanie szkodnika, ocena nasilenia, wybór metod niechemicznych (biologicznych, mechanicznych, agrotechnicznych), a dopiero potem – jeśli to konieczne – zabieg chemiczny dobrany tak, by minimalizować skutki uboczne.