W tym zadaniu należy policzyć całkowity koszt pracodawcy, czyli kwotę, którą firma realnie ponosi, zatrudniając pracownika na umowę o pracę. To nie jest ani kwota "na rękę", ani samo wynagrodzenie brutto. Do brutto dochodzą składki, które są finansowane przez pracodawcę.
Mechanizm jest zawsze taki sam:
- Krok 1: przyjmij podstawę wymiaru składek – w typowym przypadku jest nią wynagrodzenie brutto (tu: 3000 zł).
- Krok 2: policz składki należne po stronie pracodawcy jako procent od tej podstawy.
- Krok 3: zsumuj brutto + składki pracodawcy.
W praktyce na koszt pracodawcy składają się m.in.: składka emerytalna pracodawcy, rentowa pracodawcy, składka wypadkowa oraz wpłaty na Fundusz Pracy/Fundusz Solidarnościowy i FGŚP. Suma tych obciążeń dla typowych przypadków daje zwykle około 20–21% ponad brutto, czyli przy 3000 zł jest to rząd kilkuset złotych.
Dlaczego odpowiedzi "3500 PLN", "3700 PLN" i "3800 PLN" są błędne?
- "3500 PLN" zaniża koszt – to przyrost tylko o 500 zł (ok. 16,7% brutto), a w typowej konstrukcji składek pracodawcy obciążenia są wyższe, bo obejmują kilka pozycji, nie jedną.
- "3700 PLN" i "3800 PLN" zawyżają koszt – oznaczałyby narzut ok. 23,3% lub 26,7%, co dla standardowych składek pracodawcy przy tej podstawie jest zbyt wysokie.
Warto też pamiętać o ważnym szczególe egzaminacyjnym: składka wypadkowa może się różnić zależnie od profilu działalności (PKD) i parametrów płatnika, więc wynik może minimalnie się zmieniać. Na egzaminie trzeba konsekwentnie przyjąć stawki wskazane w treści lub wynikające z przyjętego wariantu zadania.