Ocena efektywności kampanii powinna uwzględniać kilka wskaźników jednocześnie, bo pojedyncza liczba (np. same wyświetlenia) może wprowadzać w błąd. Z podanych danych można policzyć co najmniej trzy kluczowe miary: klikalność (kliknięcia/wyświetlenia), współczynnik konwersji z kliknięć (konwersje/kliknięcia) oraz całkowity współczynnik konwersji (konwersje/wyświetlenia).
Dla Facebooka: 100 kliknięć na 1000 wyświetleń oznacza klikalność 10%. Następnie 10 konwersji na 100 kliknięć to 10% konwersji z kliknięć. Całościowo daje to 10 konwersji na 1000 wyświetleń, czyli 1% konwersji z wyświetleń.
Dla Twittera: 50 kliknięć na 2000 wyświetleń to klikalność 2,5%. Konwersje z kliknięć wynoszą 5/50, czyli 10% (tak samo jak na Facebooku). Jednak całkowity współczynnik konwersji to 5/2000 = 0,25%.
Wniosek: platforma "Facebook" wypada lepiej w większości kluczowych metryk: ma czterokrotnie wyższą klikalność, czterokrotnie wyższy całkowity współczynnik konwersji oraz dwukrotnie większą liczbę konwersji. Równość konwersji z kliknięć nie zmienia faktu, że ruch z Facebooka jest pozyskiwany skuteczniej (więcej kliknięć z wyświetleń), a finalnie daje więcej konwersji.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne? "Twitter" pomija relacje i skupia się na większej liczbie wyświetleń, która sama w sobie nie oznacza skuteczności. "Kampania była równie efektywna na obu platformach" ignoruje różnice w klikalności i w konwersjach z wyświetleń. "Nie można określić na podstawie podanych danych" jest błędne, bo dane wystarczają do policzenia podstawowych wskaźników i porównania wyników.