W trakcie miareczkowania do próbki dodaje się roztwór mianowany, co powoduje wzrost objętości mieszaniny. Jeżeli metoda wyznaczania punktu końcowego opiera się na wielkości, która wprost zależy od stężenia jonów w roztworze, to samo rozcieńczenie (wynikające z przyrostu objętości) zaczyna wpływać na odczyt. Wtedy stosuje się poprawkę p – praktycznie jest to uwzględnienie faktu, że wraz z dodawaniem titranta zmienia się nie tylko skład chemiczny (reakcja), ale i stężenia przez rozcieńczenie.
Taką sytuację typowo spotyka się w miareczkowaniu konduktometrycznym, ponieważ mierzona jest przewodność/konduktywność, która zależy od liczby i ruchliwości jonów w jednostce objętości. Gdy objętość rośnie, to nawet przy tej samej liczbie moli jonów ich stężenie maleje, co wpływa na przewodnictwo. Dlatego w analizie danych uwzględnia się korektę związaną ze zmianą objętości.
Pozostałe metody podane w odpowiedziach zwykle nie wymagają takiej poprawki z tego samego powodu:
- Miareczkowanie potencjometryczne opiera się na pomiarze potencjału elektrody zależnego od aktywności (w praktyce powiązanej ze stężeniem) określonego jonu w sposób logarytmiczny; wpływ samego przyrostu objętości nie jest tu traktowany jako typowa "poprawka p" w taki sposób jak w konduktometrii.
- Miareczkowanie spektrofotometryczne bazuje na zmianie absorbancji; samo rozcieńczenie może zmieniać sygnał, ale sposób prowadzenia i obróbka danych są inne niż klasyczna korekta p stosowana w konduktometrii.
- Miareczkowanie wizualne wyznacza punkt końcowy wskaźnikiem barwnym i obserwacją zmiany barwy; w standardowym ujęciu nie wprowadza się poprawki p wynikającej z zależności sygnału od przewodnictwa roztworu.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się "zmieniająca się objętość" i korekta odczytu, szukaj metody, w której sygnał jest wprost zależny od stężenia jonów w całej objętości roztworu – to kieruje na konduktometrię.