Wyklejanie naroży jest jednym z kluczowych etapów tapetowania, bo właśnie w narożnikach najczęściej ujawniają się niedokładności podłoża, naprężenia materiału oraz błędy w prowadzeniu brytów. Dlatego technologia robót tapeciarskich przewiduje wykonanie zakładu, czyli przejścia brytu tapety na sąsiednią ścianę na określoną szerokość. Prawidłowo dobrany zakład ułatwia docięcie kolejnego brytu, poprawia przyczepność w strefie krawędzi i ogranicza ryzyko odstawania tapety podczas eksploatacji.
Odpowiedź "40 ÷50 mm" odpowiada zalecanemu, praktycznemu zakresowi zakładu w narożach, który jest na tyle duży, by zapewnić pewne "złapanie" tapety na sąsiedniej ścianie, a jednocześnie na tyle mały, by nie powodować nadmiernego nawarstwienia i problemów z estetyką. W praktyce wykonawczej taki zakład daje też margines na korektę, gdy naroże nie jest idealnie proste.
Zakres "60 ÷70 mm" bywa postrzegany jako bezpieczniejszy, ale zwykle jest zbyt duży: zwiększa ryzyko widocznego zgrubienia, trudniej go "zgubić" pod kolejnym brytem, a przy tapetach o większej grubości może pogarszać efekt wizualny. Zakres "20 ÷30 mm" jest często zbyt mały – przy minimalnych odchyłkach geometrii naroża i pracy podłoża może dojść do rozchodzenia się krawędzi lub podwijania. Z kolei "0 ÷10 mm" oznacza praktycznie brak zakładu, co w narożu jest rozwiązaniem bardzo ryzykownym: strefa krawędzi ma wtedy minimalną rezerwę przyczepności i łatwo o odspojenia.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o naroża szukaj odpowiedzi, która równoważy trwałość i estetykę – ani "prawie na styk", ani "bardzo szeroko".