Pytanie dotyczy sensu pojęcia zintegrowanego monitoringu środowiska. Skoro system ma dostarczać danych do: (1) określania aktualnego stanu środowiska, (2) prognoz krótko- i długoterminowych oraz (3) wyznaczania kierunków zagrożeń i sposobów przeciwdziałania, to musi opierać się na kompletnych i porównywalnych informacjach z wielu obszarów.
Odpowiedź "jak największą liczbę elementów środowiska przyrodniczego" jest poprawna, ponieważ tylko szeroki zakres obserwacji pozwala uchwycić współzależności między elementami środowiska. Przykładowo zmiany w jakości powietrza mogą wpływać na depozycję zanieczyszczeń do gleb i wód, a te z kolei na stan organizmów żywych. Prognozowanie i wskazywanie kierunków zagrożeń wymaga więc podejścia wielowskaźnikowego.
Pozostałe odpowiedzi są błędne, bo sztucznie zawężają zakres monitoringu:
- "jak najmniejszą liczbę elementów..." przeczy idei integracji – minimalizacja zakresu zwiększa ryzyko błędnych wniosków i pominięcia kluczowych zależności.
- "najwyżej dwa elementy..." wprowadza arbitralne ograniczenie. Dwa komponenty środowiska rzadko wystarczą do rzetelnej diagnozy i prognoz, bo wiele procesów zachodzi równolegle w różnych częściach ekosystemu.
- "tylko jeden element..." odpowiada raczej pojedynczemu badaniu/obserwacji, a nie systemowi zintegrowanemu. Na podstawie jednego komponentu trudno wiarygodnie określać kierunki zagrożeń i planować przeciwdziałanie.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawiają się cele takie jak prognoza, trend i przeciwdziałanie zagrożeniom, zwykle oznacza to potrzebę szerokiego zbioru danych, a nie wąskiego, jednoparametrowego podejścia.