Pytanie dotyczy tego, co dzieje się z odstępem sygnału od zakłóceń, gdy celowo zmniejszamy poziom wyjściowy wzmacniacza w torze RTV/SAT/kablowym. "Odstęp" rozumiemy jako różnicę (zapas) między poziomem sygnału użytecznego a poziomem niepożądanego składnika: szumu albo zniekształceń.
Dlaczego poprawne jest "szumów."?
Jeżeli obniżymy poziom sygnału na wyjściu, to poziom użytecznego sygnału staje się mniejszy. Gdy tło szumowe toru (szum własny kolejnych elementów, szum środowiska, szum wejściowy miernika/odbiornika) pozostaje na podobnym poziomie odniesienia, to różnica między sygnałem a szumem maleje. W praktyce skutkuje to gorszym zapasem jakości i większą podatnością na "pikselozę", błędy w obrazie lub spadek stabilności odbioru.
Dlaczego odpowiedzi o zniekształceniach są błędne?
- "zniekształceń skrośnych." – zniekształcenia powstające w wyniku nieliniowości (przenikanie/modulacja skrośna) zwykle rosną, gdy element pracuje bliżej przesterowania. Obniżenie poziomu wyjściowego najczęściej zmniejsza ryzyko nieliniowej pracy, więc "odstęp od zniekształceń" nie musi się zmniejszać.
- "zniekształceń drugiego rzędu." – składniki 2. rzędu są efektem nieliniowości i zależą od amplitudy sygnałów. Zmniejszenie poziomu sygnału w typowej sytuacji zmniejsza wytwarzanie produktów nieliniowych, więc odstęp sygnału od tych zniekształceń zwykle rośnie, a nie maleje.
- "zniekształceń trzeciego rzędu." – produkty 3. rzędu (intermodulacja) są kluczowe w instalacjach wielokanałowych, bo mogą wpadać w pasmo kanałów. Jednak podobnie jak wyżej: przy niższym poziomie pracy elementu nieliniowość ma mniejszy wpływ, więc nie jest prawdą, że odstęp zawsze się zmniejsza.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się słowo "zawsze", szukaj zależności, która jest najbardziej ogólna i niezależna od szczegółów wielu sygnałów. Spadek poziomu sygnału najłatwiej kojarzyć ze spadkiem zapasu względem tła szumowego, natomiast zniekształcenia nieliniowe są silnie zależne od punktu pracy i mogą zachowywać się inaczej.