W układach rozdrabniania dąży się do tego, aby urządzenia (kruszarki, młyny) pracowały nad materiałem, który rzeczywiście wymaga zmniejszenia uziarnienia. Jeżeli do ponownego rozdrabniania kieruje się mieszaninę ziaren drobnych i grubych bez kontroli uziarnienia, część energii jest zużywana na dalsze rozdrabnianie ziaren już wystarczająco drobnych. Skutkuje to nadrozdrabnianiem, wzrostem zapylenia, pogorszeniem warunków dalszych operacji oraz większym zużyciem okładzin, bijaków czy kul mielących.
Dlatego nadawa przed ponownym rozdrabnianiem powinna zostać poddana procesowi klasyfikacji (np. przesiewaniu lub klasyfikacji w strumieniu wodnym). Klasyfikacja rozdziela materiał na frakcję drobną (która może być już produktem lub kierowana dalej) oraz frakcję nadwymiarową (która wraca do rozdrabniania). Dzięki temu:
- zmniejsza się strumień materiału zawracany do urządzenia rozdrabniającego,
- obniża się jednostkowe zużycie energii na uzyskanie wymaganej granulacji,
- układ pracuje stabilniej, bo obieg jest kontrolowany uziarnieniem,
- spada zużycie elementów roboczych i koszty utrzymania ruchu.
Pozostałe odpowiedzi nie realizują celu pytania: składowanie nie jest metodą optymalizacji kosztów rozdrabniania, tylko decyzją o odrzuceniu materiału; wzbogacanie to inny etap procesu, zwykle wymagający odpowiedniego uziarnienia, a nie zastępujący klasyfikację w obiegu mielenia; namaczanie może mieć znaczenie pomocnicze w niektórych procesach (np. przy rozmywaniu iłów), ale samo w sobie nie jest standardową operacją obniżającą koszt ponownego rozdrabniania przez kontrolę frakcji.