Cena nabycia towaru w ujęciu rachunkowości to nie tylko kwota z faktury zakupu. To wartość, w jakiej towar powinien zostać ujęty w ewidencji zapasów, tak aby odzwierciedlać wszystkie nakłady poniesione do momentu, gdy towar jest gotowy do sprzedaży.
Poprawne jest sformułowanie: "powiększona o koszty związane bezpośrednio z zakupem", ponieważ do ceny zakupu dolicza się koszty, które można jednoznacznie powiązać z nabyciem konkretnej partii towaru. W praktyce są to m.in. koszty transportu z miejsca zakupu, koszty spedycji, załadunku/wyładunku, ubezpieczenia w drodze czy opłaty manipulacyjne – o ile dotyczą bezpośrednio tego zakupu.
Odpowiedź "powiększona o podatek VAT" jest zbyt daleko idącym uproszczeniem. W rachunkowości często spotyka się zasadę, że VAT naliczony podlegający odliczeniu nie zwiększa wartości zapasu, bo jest rozliczany podatkowo. Wyjątki mogą dotyczyć sytuacji, gdy VAT nie podlega odliczeniu, ale bez takiego doprecyzowania nie można przyjąć, że zawsze należy go doliczać.
Odpowiedź "powiększona o marżę" jest błędna, bo marża odnosi się do kształtowania ceny sprzedaży (wyniku/zarobku na sprzedaży), a nie do kosztu nabycia. Marża nie stanowi kosztu poniesionego, aby kupić i dostarczyć towar, tylko element kalkulacji handlowej.
Odpowiedź "pomniejszona o koszty związane bezpośrednio z zakupem" odwraca logikę wyceny: koszty bezpośrednie zakupu zwiększają wartość towaru w magazynie, bo są częścią nakładu poniesionego na pozyskanie zapasu. Pomniejszanie o takie koszty prowadziłoby do zaniżenia wartości zapasów i zniekształcenia kosztu własnego sprzedaży.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj regułę "cena nabycia = cena z faktury + koszty doprowadzenia". Gdy widzisz odpowiedzi z "marżą" albo z "pomniejszeniem o koszty", traktuj je jako typowe pułapki.