Odczyn (pH) kosmetyku myjącego jest ważny, ponieważ wpływa na zachowanie warstwy zewnętrznej włosa, czyli łuski. Włosy zniszczone są z reguły bardziej porowate: łuski są mniej przylegające, a powierzchnia włosa jest bardziej szorstka. W takiej sytuacji w pielęgnacji dąży się do możliwie łagodnego mycia oraz do wyrównania warunków sprzyjających wygładzeniu powierzchni.
Dlaczego "słabo kwasowy"?
Odczyn słabo kwasowy (a nie silnie kwasowy) jest w praktyce kojarzony z odczynem bliższym fizjologicznym warunkom skóry i włosów. Taki odczyn sprzyja domykaniu łusek, co może ułatwiać rozczesywanie, zmniejszać puszenie i poprawiać połysk. Jest to szczególnie pożądane przy włosach zniszczonych, ponieważ ich struktura łatwiej ulega dalszym uszkodzeniom podczas tarcia i czesania.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Zasadowym – odczyn zasadowy zwykle wiąże się z większym rozchyleniem łuski i silniejszym "otwieraniem" struktury włosa. Przy włosach zniszczonych może to zwiększać szorstkość oraz podatność na łamanie.
- Kwasowym – odpowiedź jest zbyt ogólna. W zadaniach egzaminacyjnych rozróżnia się "kwasowy" i "słabo kwasowy"; w praktyce pielęgnacyjnej dla mycia włosów częściej wskazuje się wariant łagodny, a nie skrajny.
- Słabo zasadowym – nawet "słabo" zasadowy odczyn nie jest standardowo kojarzony z myciem włosów zniszczonych, bo nadal może sprzyjać rozchylaniu łuski w porównaniu z odczynem słabo kwasowym.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy włosów zniszczonych, szukaj odpowiedzi związanej z łagodnością i wygładzeniem (domykanie łusek), a nie z intensywnym "oczyszczaniem" kojarzonym z zasadowością.