W metodzie spadku napięcia kluczowe jest porównanie napięcia bez obciążenia i pod obciążeniem oraz poprawna interpretacja, gdzie "znika" różnica napięć.
Dane z zadania:
- wyłącznik otwarty: napięcie jałowe U1 = 230 V (praktycznie brak prądu w badanym obwodzie),
- wyłącznik zamknięty: napięcie pod obciążeniem U2 = 200 V oraz prąd I = 4,0 A.
Różnica napięć wynosi:
ΔU = U1 − U2 = 230 V − 200 V = 30 V
Ta różnica oznacza spadek napięcia związany z impedancją badanej pętli w warunkach przepływu prądu. Skoro w stanie zamkniętym płynie prąd 4,0 A, to impedancję wyznaczamy bezpośrednio z prawa Ohma:
Z = ΔU / I = 30 V / 4,0 A = 7,5 Ω
Dlaczego pozostałe wyniki nie pasują?
- Wartość 3,7 Ω sugerujełaby spadek napięcia ok. 14,8 V przy 4 A, czyli zbyt mały w porównaniu z obserwowanym spadkiem 30 V.
- Wartość 42,3 Ω dawałaby spadek ok. 169 V przy 4 A, co oznaczałoby napięcie pod obciążeniem ok. 61 V, a nie 200 V.
- Wartość 57,5 Ω oznaczałaby spadek 230 V przy 4 A (bo 4 A · 57,5 Ω = 230 V), czyli praktycznie "zabranie" całego napięcia – to nie zgadza się z U2=200 V.
Wskazówka egzaminacyjna: w takich zadaniach najpierw policz różnicę napięć (U1−U2), dopiero potem dziel przez prąd. Pomaga to uniknąć odruchowego dzielenia U2 przez I.