Norma zużycia tkaniny to praktyczne oszacowanie, ile materiału trzeba kupić, aby dało się wykroić wszystkie elementy wyrobu oraz wykonać szwy i wykończenia. Kluczowym parametrem jest szerokość tkaniny. Szerokość 90 cm traktuje się jako tkaninę wąską, co ogranicza możliwość układania dużych elementów "obok siebie" i zwykle wymusza układ wzdłużny.
Dla prostej sukienki (bez rozbudowanych fasonów, marszczeń czy falban) podstawowy korpus to przód i tył. Przy wąskiej tkaninie przyjmuje się typowy schemat: 2× długość wyrobu, bo potrzeba oddzielnego odcinka na przód i na tył ułożone wzdłuż nitki prostej. Z długości 80 cm otrzymujemy 2×80 = 160 cm.
Następnie trzeba doliczyć dodatkowe elementy, tu: krótkie rękawy o długości 30 cm. W praktycznych normach do prostych form rękawów przy tej szerokości tkaniny przyjmuje się dodatkowy odcinek materiału rzędu długości rękawa (około 30 cm), ponieważ rękawy również trzeba ułożyć zgodnie z nitką prostą i uwzględnić ich kształt.
Ostatni składnik to zapas na szwy i wykończenie. Materiał należy dodać na zapasy szwów, podwinięcie dołu, ewentualne obłożenia oraz margines bezpieczeństwa (zwłaszcza przy jedwabiu, który jest delikatny i wymaga ostrożnego krojenia). W zadaniach egzaminacyjnych często przyjmuje się tu stały zapas w centymetrach (np. ok. 20 cm), a nie wyłącznie procent.
Sumowanie: 160 cm (korpus) + 30 cm (rękawy) + 20 cm (zapasy) = 210 cm.
Dlaczego pozostałe wartości są niewłaściwe? Zaniżone wyniki (110 cm, 120 cm) pomijają fakt, że przy szerokości 90 cm nie da się zazwyczaj "zmieścić" przodu i tyłu w jednej długości 80 cm wraz z dodatkami. Wynik 190 cm uwzględnia część dodatków, ale typowo nie zostawia wystarczającego marginesu na rękawy i/lub zapasy. Na egzaminie warto zawsze sprawdzić, czy doliczono zarówno elementy dodatkowe, jak i zapas technologiczny.