Restauracja, która chce konkurować cenowo z innymi lokalami w swojej okolicy, powinna przede wszystkim znać i uwzględniać realny poziom cen na danym rynku. Dlatego najtrafniejszym wyborem jest metoda cen konkurencji (konkurencyjna): cena potraw jest ustalana poprzez porównanie z cenami podobnych dań u konkurentów (lokale o zbliżonym standardzie, lokalizacji i grupie docelowej), a następnie dopasowanie własnej oferty do oczekiwań rynku.
Dlaczego to działa w konkurencji cenowej? Gdy klient porównuje kilka restauracji w okolicy, często ocenia "czy jest taniej/porównywalnie" dla podobnych potraw. Metoda konkurencyjna pozwala utrzymać ceny na poziomie akceptowanym przez rynek albo świadomie zejść poniżej, jeśli strategia zakłada pozyskanie gości niższą ceną.
- Metoda kosztowa – startuje od kosztu surowców i pozostałych kosztów oraz dolicza narzut/marżę. Jest ważna dla kontroli rentowności, ale sama w sobie nie gwarantuje konkurencyjności cenowej wobec okolicy (może dać cenę wyższą niż rynek).
- Metoda popytowa – koncentruje się na tym, ile klient jest skłonny zapłacić (np. w zależności od sezonu, popularności dań). To podejście pasuje do maksymalizacji przychodu przy zmiennym popycie, ale nie jest "najbardziej odpowiednie", jeśli celem jest bezpośrednie ściganie się ceną z konkurencją.
- Metoda marży zysku – polega na ustalaniu ceny tak, by osiągnąć założoną marżę. W praktyce jest odmianą podejścia kosztowego (koszt + oczekiwana marża) i również może rozmijać się z poziomem cen konkurentów.
W praktyce gastronomicznej często łączy się podejścia: konkurencja pomaga ustalić pułap rynkowy, a koszty i marża sprawdzają, czy taka cena jest opłacalna. Jednak przy celu "konkurować cenowo w okolicy" właściwym wyborem jest metoda oparta na cenach konkurentów.