Układ sterowania oświetleniem "z wielu miejsc" buduje się z dwóch łączników schodowych na końcach oraz co najmniej jednego łącznika krzyżowego pomiędzy nimi. Kluczowe jest rozróżnienie trzech grup przewodów: przewodów roboczych zasilania (L i N), przewodu ochronnego (PE) oraz przewodów korespondencyjnych, które przenoszą przełączany sygnał pomiędzy łącznikami.
W odcinku X (pomiędzy łącznikiem schodowym a pierwszym łącznikiem krzyżowym) muszą znaleźć się: dwie żyły korespondencyjne (bo łączniki schodowe i krzyżowe pracują na parze przewodów przełączanych) oraz N i PE prowadzone trasą do opraw. Daje to minimalnie 4 żyły w tym odcinku. Częstym błędem jest nieuwzględnienie PE (ochrona) albo N (obwód oprawy), co zaniża wynik.
W odcinku Y (pomiędzy łącznikami krzyżowymi) nadal potrzebne są: dwie żyły korespondencyjne oraz N i PE. Dodatkowo pojawia się jednak przewód fazowy sterowany (wyjście z ostatniego łącznika schodowego), który zasila oprawy oświetleniowe. To zwiększa liczbę wymaganych żył w tym fragmencie do 5.
Dlaczego pozostałe warianty są niepoprawne? Wariant z "Y = 4" pomija przewód fazowy sterowany w odcinku, gdzie musi on wracać do opraw. Warianty z "X = 5" zakładają dodatkową, niekonieczną żyłę w pierwszym odcinku (tam faza sterowana nie musi jeszcze występować jako osobna żyła powrotna do opraw w tym samym fragmencie trasy). Poprawne liczenie zawsze zaczyna się od prześledzenia: zasilanie → przełączniki → wyjście fazy sterowanej → oprawa, przy jednoczesnym uwzględnieniu N i PE prowadzonych do punktów świetlnych.