Amperomierz mierzy prąd płynący przez gałąź, w którą jest włączony, a nie "prąd całego układu". Dlatego, aby poprawnie przewidzieć wskazanie, trzeba ustalić, czy na zaciskach tej gałęzi występuje różnica potencjałów, która wymusza przepływ prądu.
W obwodach prądu stałego mogą wystąpić sytuacje, w których mimo obecności źródła napięcia (tu: 100 V) w pewnym fragmencie obwodu prąd jest równy zero. Dzieje się tak wtedy, gdy:
- gałąź jest w stanie równowagi (np. układ ma symetrię i oba końce amperomierza są na tym samym potencjale),
- lub obwód w tej gałęzi nie ma skutecznego "napędu" napięciowego (napięcie na zaciskach gałęzi jest 0 V).
Jeżeli napięcie na amperomierzu jest równe 0 V, to z praw Kirchhoffa wynika, że nie ma przyczyny powodującej przepływ prądu przez ten element. W konsekwencji wskazanie IA=0 A jest poprawne.
Pozostałe odpowiedzi (0,2 A; 0,5 A; 1 A) odpowiadają sytuacjom, w których na amperomierzu występuje niezerowe napięcie i/lub istnieje jednoznaczna rezystancja zastępcza wyznaczająca prąd. Typowym błędem jest automatyczne zastosowanie zależności w rodzaju U/R bez sprawdzenia, czy w ogóle istnieje różnica potencjałów w rozpatrywanej gałęzi oraz czy prąd, który liczymy, jest tym samym prądem, który mierzy amperomierz.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw ustal, co dokładnie mierzy przyrząd i czy oba jego zaciski nie są połączone do węzłów o tym samym potencjale; dopiero potem wykonuj obliczenia.