KWALIFIKACJA EKA1 - CZERWIEC 2023

PYTANIE NR 30.
Jeżeli koniec siedmiodniowego terminu na wniesienie zażalenia na postanowienie przypada na wtorek 1 maja, który jest dniem ustawowo wolnym od pracy, to ostatnim dniem tego terminu jest
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Jeżeli ostatni dzień terminu wypada w dzień ustawowo wolny od pracy, termin nie kończy się w tym dniu, tylko przesuwa się na najbliższy następny dzień roboczy.
Skoro 1 maja jest dniem ustawowo wolnym, końcem siedmiodniowego terminu będzie kolejny dzień, w którym można skutecznie wnieść zażalenie, czyli 2 maja.

Pełne wyjaśnienie:

W postępowaniach prowadzonych przez organy administracji kluczowa jest umiejętność prawidłowego ustalenia, kiedy upływa termin na wniesienie pisma (np. zażalenia). W praktyce termin końcowy nie zawsze przypada na dzień, w którym realnie można złożyć pismo w urzędzie lub nadać je w sposób przewidziany procedurą.

Zasada ogólna jest taka, że gdy ostatni dzień terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to upływ terminu przesuwa się na najbliższy kolejny dzień, który nie jest takim dniem wolnym (czyli dzień roboczy w znaczeniu proceduralnym). Dzięki temu strona nie traci prawa do wniesienia środka zaskarżenia tylko dlatego, że urząd jest zamknięty z przyczyn ustawowych.

W tym zadaniu przyjęto, że koniec siedmiodniowego terminu wypada na wtorek 1 maja, który jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Skutek jest prosty: termin nie może skutecznie upłynąć 1 maja, więc ostatnim dniem staje się 2 maja (najbliższy następny dzień po święcie, o ile nie jest on również dniem ustawowo wolnym).

Dlaczego pozostałe propozycje są nieprawidłowe?

  • "1 maja." – pomija regułę przesunięcia końca terminu, mimo że wskazano wprost, iż jest to dzień ustawowo wolny od pracy.
  • "30 kwietnia." – to typowy błąd "ucieczki o dzień wcześniej". Przesunięcie terminu działa w przód (na następny dzień roboczy), a nie wstecz.
  • "3 maja." – wybór może wynikać z kojarzenia okresu majowego z kolejnym świętem. Jednak samo występowanie święta 3 maja nie oznacza automatycznie, że termin zawsze przesuwa się aż do tej daty; przesunięcie dotyczy najbliższego następnego dnia, który nie jest dniem ustawowo wolnym.

Wskazówka egzaminacyjna: zawsze sprawdzaj, czy wskazana data końcowa jest dniem ustawowo wolnym od pracy (lub innym dniem, w którym koniec terminu ulega przesunięciu według właściwych reguł). Jeśli tak, przejdź dzień po dniu do pierwszego dnia, w którym złożenie pisma jest dopuszczalne.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
Oznacza to, że jeśli koniec terminu wypada w dzień ustawowo wolny od pracy, to nie traci się prawa do złożenia pisma. Termin upływa dopiero w najbliższym kolejnym dniu, w którym można skutecznie wnieść pismo (np. w urzędzie lub w dopuszczalnej formie nadania).
Ponieważ 1 maja jest dniem ustawowo wolnym od pracy, a reguły proceduralne chronią stronę przed negatywnymi skutkami zamknięcia urzędu w święto. Skoro nie da się oczekiwać standardowej obsługi spraw, koniec terminu przesuwa się na najbliższy kolejny dzień.
Najpierw ustalasz datę, na którą wypada koniec 7 dni według zasad liczenia terminów. Potem sprawdzasz, czy ta data jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Jeśli tak, przesuwasz koniec terminu na najbliższy następny dzień, który nie jest takim dniem wolnym.
Nie zawsze w praktyce organizacyjnej (urząd może np. wyznaczyć dzień wolny), ale w sensie ustawowym nie jest to co do zasady święto. W zadaniach egzaminacyjnych przyjmuje się regułę proceduralną: jeśli 1 maja jest świętem, to najbliższy kolejny dzień niebędący świętem staje się końcem terminu.
Przesunięcie dotyczy sytuacji, gdy ostatni dzień terminu wypada w dzień ustawowo wolny od pracy (i w niektórych procedurach także w inne dni wskazane przepisami). Jeśli w środku terminu jest święto, zwykle nie ma to znaczenia — liczy się to, na jaki dzień wypada koniec.
Tak, co do zasady ta sama logika liczenia końca terminu ma zastosowanie do różnych pism procesowych (odwołanie, zażalenie, wniosek, uzupełnienie braków), o ile dana procedura przewiduje analogiczny mechanizm obliczania terminów. Na egzaminie warto ją stosować szeroko.
Najczęstsze pomyłki to: uznanie święta za normalny dzień końcowy, cofnięcie terminu o dzień (zamiast przesunięcia do przodu), oraz automatyczne "dopasowanie" daty do znanych świąt bez sprawdzenia, czy rzeczywiście wpływają one na koniec terminu.
To zależy od dopuszczalnej formy wniesienia pisma w danej procedurze i od tego, czy taka forma jest uznawana za skuteczną w dacie wysłania. W zadaniach testowych kluczowe jest jednak to, że jeśli koniec terminu wypada w święto, termin i tak przechodzi na następny dzień.
Najbezpieczniej podać konkretną datę końcową oraz dodać krótką informację o regule: gdy ostatni dzień wypada w dzień ustawowo wolny od pracy, termin upływa następnego dnia. To zmniejsza ryzyko wprowadzenia klienta w błąd i ogranicza spory o zachowanie terminu.
Szukaj w treści słów typu: "dzień ustawowo wolny od pracy", "święto", "sobota" lub wskazania konkretnej daty świątecznej. Jeśli to jest ostatni dzień terminu, automatycznie uruchamia się reguła przesunięcia na najbliższy kolejny dzień, w którym termin może upłynąć.
info

Statystycznie 43% uczniów zna prawidłową odpowiedź. trudne

Materiały:

  • Komentarze i opracowania do zasad liczenia terminów w postępowaniach urzędowych
  • Materiały szkoleniowe z obiegu i rejestracji korespondencji w administracji
  • Zestawy zadań egzaminacyjnych dotyczących środków zaskarżenia i terminów

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego