Opis w pytaniu wskazuje na klasyczne podejście kosztowe (tzw. "cost-plus"): sprzedawca wychodzi od ceny nabycia (lub szerzej: kosztu) i podwyższa ją o marżę handlową, aby uzyskać cenę sprzedaży. W praktyce jest to bardzo częste rozwiązanie w handlu detalicznym, bo jest proste, szybkie i pozwala kontrolować minimalną rentowność.
Dlaczego poprawne są "koszty"?
Kluczowa informacja w treści to mechanizm: "cena nabycia + marża". To jest definicja ustalania ceny na bazie kosztu (lub ceny zakupu) powiększonego o narzut. Metoda nie wymaga w pierwszej kolejności badania rynku ani ankietowania klientów – wystarczy znać koszt zakupu i oczekiwany poziom marży.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- Ceny konkurencji – podejście konkurencyjne opiera się na porównaniu i dostosowaniu ceny do poziomu rynkowego (np. lider cenowy, średnia rynku). W takim podejściu punktem wyjścia są ceny innych sprzedawców, a nie koszt zakupu powiększony o narzut.
- Percepcja wartości klienta – podejście wartościowe koncentruje się na tym, ile klient jest skłonny zapłacić ze względu na korzyści (marka, jakość, wygoda, serwis). Koszt może mieć znaczenie, ale nie jest podstawą kalkulacji opisanej w pytaniu.
- Informacja zwrotna od klientów – opinie klientów mogą pomóc w korekcie oferty, jakości obsługi czy poziomu akceptacji ceny, ale same w sobie nie stanowią typowej "metody wyceny" opartej na prostym schemacie narzutu na koszt.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się "cena nabycia/koszt + marża/narzut", niemal zawsze chodzi o metodę kosztową. Jeśli pojawia się "ceny na rynku/konkurencja" – to podejście konkurencyjne, a jeśli "wartość/korzyści dla klienta" – podejście wartościowe.