Wywłaszczenie nieruchomości to nadzwyczajny sposób pozbawienia (albo ograniczenia) prawa do nieruchomości, który ma charakter publicznoprawny. Oznacza to, że nie jest to zwykła transakcja rynkowa ani umowa cywilna, tylko rozstrzygnięcie podejmowane w ramach działania państwa dla realizacji zadań publicznych.
Odpowiedź "Skarbu Państwa" jest właściwa, ponieważ to właśnie państwo (rozumiane jako Skarb Państwa) jest klasycznym podmiotem, na rzecz którego dochodzi do przejęcia praw do nieruchomości w trybach wywłaszczeniowych. W ujęciu egzaminacyjnym kluczowe jest rozróżnienie: wywłaszczenie ≠ kupno/sprzedaż, a mechanizm ten nie służy przekazywaniu własności na potrzeby prywatnego biznesu.
Odpowiedź "osoby fizycznej" jest nieprawidłowa, bo osoba prywatna co do zasady nabywa nieruchomości poprzez czynności cywilnoprawne (np. umowę), a nie poprzez instrument wywłaszczenia. Utożsamianie wywłaszczenia z "przymusowym wykupem dla kogoś" jest częstym błędem.
Odpowiedź "dewelopera" jest błędna, ponieważ deweloper jest uczestnikiem rynku prywatnego. Nawet jeśli realizuje inwestycje ważne społecznie, to nie oznacza to, że może być beneficjentem wywłaszczenia wprost na swoją rzecz. W praktyce egzaminacyjnej ta odpowiedź sprawdza, czy zdający rozumie granicę między interesem publicznym a komercją.
Odpowiedź "inwestora" także jest błędna, bo pojęcie inwestora jest szerokie i może dotyczyć zarówno podmiotów prywatnych, jak i publicznych. W pytaniu występuje jednak jako ogólna kategoria rynkowa i nie wskazuje jednoznacznie podmiotu publicznego. To typowa pułapka: ktoś kojarzy "inwestora" z budową drogi czy sieci i wybiera tę odpowiedź, pomijając, że pytanie dotyczy podmiotu, na rzecz którego następuje wywłaszczenie.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać zasadę: wywłaszczenie wiąże się z celem publicznym i prowadzi do przeniesienia praw na podmiot publiczny, a nie na prywatnego uczestnika rynku.