Rozruch gwiazda–trójkąt (Y/Δ) polega na tym, że silnik startuje w połączeniu Y, a po osiągnięciu odpowiednich obrotów uzwojenia są przełączane w Δ. W połączeniu Y napięcie fazowe jest mniejsze, więc moment rozruchowy jest również mniejszy. Dlatego przy dużym obciążeniu silnik może mieć trudności z rozpędzeniem się w Y, ale w poprawnie działającym układzie powinien przynajmniej wykazywać wyraźną próbę rozruchu (pobór prądu, narastanie prędkości) – zależnie od doboru obciążenia i nastaw czasowych.
W treści wskazano jednak charakterystyczny objaw: silnik rusza dopiero po skojarzeniu uzwojeń w Δ. Taki opis pasuje do sytuacji, w której w fazie "Y" w ogóle nie powstaje prawidłowe pole wirujące i moment, bo tor mocy rozruchu jest przerwany. Najbardziej typową przyczyną jest przerwa w przełączniku Y/Δ (np. uszkodzony styk, brak połączenia w gałęzi odpowiedzialnej za skojarzenie Y lub zasilanie w tym trybie). Po przełączeniu na Δ prąd może popłynąć innym zestawem styków i silnik zaczyna pracę.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Zwarcie w jednym z uzwojeń stojana – zwykle powoduje bardzo duży prąd, nagrzewanie i zadziałanie zabezpieczeń. To nie jest usterka, która "znika" po przełączeniu z Y na Δ; przeciwnie, w Δ objawy mogą być silniejsze.
- Brak jednej fazy napięcia zasilania – silnik trójfazowy przy zaniku fazy ma poważne problemy z rozruchem, często tylko "buczy", pobiera zwiększony prąd i może zadziałać zabezpieczenie. Po przełączeniu na Δ nadal brakuje tej samej fazy, więc nie jest to logiczne wyjaśnienie sytuacji, że rusza dopiero w Δ.
- Przerwa w jednym z uzwojeń stojana – uszkodzenie uzwojenia jest niezależne od sposobu skojarzenia. W praktyce dałoby objawy zarówno w Y, jak i w Δ (nierównomierna praca, brak możliwości prawidłowego rozruchu, nietypowe prądy), a nie poprawny start dopiero po przełączeniu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w zadaniu pojawia się zależność "nie działa w jednym trybie przełączania, działa w drugim", w pierwszej kolejności rozważ usterkę elementu przełączającego (styki/przełącznik/styczniki), a dopiero potem uszkodzenia samej maszyny.