Określenie glissando opisuje efekt, w którym wykonawca przechodzi z jednego dźwięku do drugiego w sposób ciągły, "prześlizgując się" po wysokości i realizując po drodze dźwięki pośrednie dostępne na danym instrumencie. W praktyce może to być szybki przebieg po klawiszach, przesunięcie palca po strunie lub przesuwanie suwaka/ustnika w instrumentach, które na to pozwalają. Kluczowe w definicji jest to, że pomiędzy dźwiękiem początkowym i końcowym pojawiają się dźwięki pośrednie, tworząc wrażenie płynnego "zjazdu" lub "wjazdu" po wysokości.
Odpowiedź "legato" jest niepoprawna, bo legato dotyczy sposobu łączenia kolejnych dźwięków (bez słyszalnych przerw i bez wyraźnej separacji artykulacyjnej), ale nie wymaga przechodzenia przez wszystkie wysokości pośrednie. Można zagrać legato skacząc interwałami, a mimo to nie będzie to glissando.
Odpowiedź "pizzicato" także nie pasuje: to technika wydobycia dźwięku na instrumentach strunowych polegająca na szarpaniu strun palcem (zamiast użycia smyczka). Opisuje więc źródło i sposób wzbudzenia dźwięku, a nie efekt ciągłego przejścia między wysokościami.
Odpowiedź "slap" odnosi się do specyficznej techniki (często kojarzonej m.in. z gitarą basową), w której uzyskuje się perkusyjny atak poprzez uderzenie i "szarpnięcie" struny. Jest to charakterystyczny sposób artykulacji/ataku, ale nie definiuje płynnego przejścia po kolejnych wysokościach.
Dla realizatora nagłośnień rozróżnianie tych pojęć jest przydatne w komunikacji z muzykami (np. podczas próby dźwięku) oraz w przewidywaniu, jak dany fragment zachowa się w miksie: glissando wypełnia pasmo w czasie, legato wpływa na czytelność frazy, a pizzicato/slap mają wyraźniejszy atak i inną dynamikę transjentów.