Pytanie dotyczy konsekwencji braku rozpatrzenia reklamacji (czyli braku udzielenia odpowiedzi klientowi w przewidzianym terminie). W praktyce handlowej jest to kluczowe, bo wymusza na sprzedawcy kontrolę terminów: jeśli firma "milczy", może to wywołać skutek prawny w postaci przyjęcia reklamacji.
Odpowiedź "Po 14 dniach" wskazuje termin, po którego upływie – w typowym modelu obsługi reklamacji przez sprzedawcę – uznaje się, że sprzedawca zaakceptował żądanie klienta (np. naprawę, wymianę, obniżenie ceny), jeśli nie udzielił odpowiedzi w czasie. Z punktu widzenia technika handlowca oznacza to konieczność: rejestracji zgłoszenia, nadania sprawie numeru, zebrania dokumentów (dowód zakupu, opis wady), przekazania towaru do weryfikacji oraz wysłania odpowiedzi przed upływem terminu.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne w ramach tego pytania?
- "Po 10 dniach" – to termin zbyt krótki; mógłby się kojarzyć z wewnętrznymi standardami firmy, ale nie odpowiada wskazanej regule "uznania z braku odpowiedzi".
- "Po 21 dniach" – taka wartość bywa mylona z czasem realizacji naprawy lub ogólnym "czasem na załatwienie sprawy", ale nie jest typowym terminem, po którym następuje skutek uznania reklamacji.
- "Po 30 dniach" – często spotykane w potocznym obiegu jako "miesiąc na reklamację", jednak w tym typie pytania chodzi o konkretny, krótszy termin na odpowiedź sprzedawcy.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się sformułowanie "sprzedawca nie rozpatrzył reklamacji i musi ją uznać", zwykle testowany jest właśnie termin odpowiedzi, a nie czas naprawy czy czas obowiązywania uprawnień klienta. Najpierw identyfikuj, czy chodzi o odpowiedź sprzedawcy, a dopiero potem dobieraj liczbę dni.