Sytuacja opisana w pytaniu dotyczy etapu po otwarciu ofert w przetargu nieograniczonym na roboty budowlane: zamawiający zna już zaproponowane ceny i porównuje je z kwotą, którą zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia. Jeżeli wszystkie oferty przekraczają tę kwotę i zamawiający nie ma możliwości albo nie podejmuje decyzji o zwiększeniu finansowania, w praktyce jedną z dopuszczalnych dróg jest unieważnienie postępowania. Taki skutek wynika z podstawowej zasady racjonalnego i legalnego wydatkowania środków: nie można wybrać oferty, której nie da się sfinansować.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne w realiach procedur przetargowych?
- "poprawić cenę oferenta" – cena jest elementem oferty złożonej przez wykonawcę. Zamawiający nie może jej jednostronnie zmieniać według własnego uznania, bo naruszałoby to równość traktowania wykonawców i przejrzystość postępowania.
- "negocjować cenę z oferentem" – w przetargu nieograniczonym co do zasady wybór odbywa się na podstawie złożonych ofert. Negocjacje po otwarciu ofert nie są "domyślnym" narzędziem, bo prowadziłyby do zmiany ofert i faworyzowania wybranych podmiotów.
- "zwrócić się do oferentów o obniżenie ceny" – ogólna prośba o obniżkę przypomina negocjacje i również prowadzi do nieformalnej zmiany ofert. W zamówieniach publicznych działania zamawiającego muszą mieścić się w przewidzianych procedurach, a nie w zwyczajach rynkowych.
W kontekście robót ziemnych i drogowych warto pamiętać praktycznie: unieważnienie przetargu oznacza zwykle przesunięcie startu prac, konieczność ponownego planowania mobilizacji sprzętu oraz ryzyko przestojów. Na egzaminie zwracaj uwagę na słowa kluczowe: "po otwarciu ofert", "wszystkie przekraczają kwotę" – wskazują na brak możliwości wyboru oferty w ramach zakładanego budżetu.