W trakcie wyciągania przewodu wiertniczego z otworu (operacje trippingowe) zmienia się ilość materiału zajmującego przestrzeń w otworze. Gdy kolejne standy przewodu są wyciągane na powierzchnię, w otworze pozostaje coraz więcej "wolnej" objętości, którą musi wypełnić ciecz. Jeśli nie będzie ona na bieżąco uzupełniana, poziom płuczki w otworze spadnie, a to może prowadzić do niekorzystnych zmian warunków w otworze.
Poprawna praktyka polega na tym, aby otwór był wypełniany w sposób ciągły płuczką o parametrach takich samych jak stosowana podczas wiercenia. Ciągłość jest kluczowa, bo ubytek objętości pojawia się cały czas wraz z wyciąganiem przewodu, a nie skokowo "co pewien odcinek". Zachowanie tych samych parametrów ma znaczenie, ponieważ płuczka w trakcie wiercenia jest dobierana do warunków technologicznych otworu (m.in. stabilność ścian, wynoszenie zwiercin, warunki ciśnieniowe). Zmiana parametrów w trakcie wyciągania bez uzasadnienia technologicznego może pogorszyć bezpieczeństwo i kontrolę procesu.
Odpowiedź wskazująca na uzupełnianie płuczką o niższej gęstości jest błędna, bo sugeruje celowe osłabienie właściwości cieczy w newralgicznym momencie operacji. Z kolei propozycja dolewania co 200 metrów jest nieprawidłowa, ponieważ przerwy w uzupełnianiu mogą powodować wahania poziomu i parametrów w otworze. Także wariant "co 200 metrów, ale o tych samych parametrach" pozostaje błędny z tego samego powodu: problemem jest brak ciągłości dolewania, a nie tylko dobór właściwości płuczki.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać zasadę: podczas wyciągania przewodu kontroluje się i utrzymuje słup płuczki w otworze, uzupełniając go na bieżąco cieczą o właściwościach roboczych zgodnych z przyjętym reżimem wiercenia.