Kosztorys mebla (w praktyce: kalkulacja kosztów) musi opierać się na danych, które da się policzyć i wycenić. Najważniejszym punktem wyjścia jest więc norma materiałowa, czyli ustalenie, jakie materiały i w jakich ilościach są potrzebne do wykonania jednej sztuki (lub partii) mebla. Taka norma pozwala przygotować zestawienie zużycia płyt lub drewna, oklein, klejów, lakierów oraz okuć, a następnie przypisać im ceny jednostkowe i wyliczyć koszt materiałów.
Odpowiedź "opracowanie normy technicznej" nie jest właściwą podstawą kosztorysu. "Norma techniczna" kojarzy się raczej z wymaganiami jakościowymi, parametrami lub zasadami wykonania, a nie z ilościowym zużyciem materiałów koniecznym do kalkulacji ceny. Może wpływać pośrednio na dobór materiału czy technologii, ale sama wprost nie daje listy i ilości potrzebnych składników.
Odpowiedzi "wykonanie rysunku szkicowego" oraz "wykonanie rysunku poglądowego" również nie stanowią bezpośredniej podstawy kosztorysu. Rysunki są elementem dokumentacji: pomagają zrozumieć kształt, wymiary i wygląd mebla. Jednak do kosztorysu potrzebne są konkretne ilości (np. ile formatek, jaka powierzchnia okleinowania, ile zawiasów). Sam szkic lub rysunek poglądowy zwykle nie zawiera kompletnego, sparametryzowanego zestawienia materiałów ani informacji o ubytkach, naddatkach czy rozkroju.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać prostą zasadę: kosztorys zaczyna się od zużycia. Dokument, który mówi "ile czego potrzeba", jest bardziej kosztorysowy niż dokument, który pokazuje "jak to wygląda". Dlatego norma materiałowa jest kluczowa, a rysunki są wsparciem projektowo-technicznym, nie fundamentem wyceny.