W krawiectwie ostateczna ocena tego, czy sukienka "dobrze się układa", dotyczy przede wszystkim dopasowania do sylwetki i zachowania wyrobu w ruchu. Dlatego właściwym miejscem kontroli jest figura (sylwetka klientki), bo tylko ona pokazuje realne proporcje ciała, postawę oraz to, jak materiał pracuje podczas chodzenia, siadania czy podnoszenia rąk.
Odpowiedź "stole" jest nieprawidłowa, ponieważ stół pozwala co najwyżej rozłożyć wyrób do oględzin (np. sprawdzenia plam, symetrii, długości elementów na płasko), ale nie umożliwia oceny dopasowania do kształtu ciała i nie ujawnia problemów takich jak naprężenia, marszczenia czy odstawanie.
Odpowiedź "wieszaku" również jest błędna: wieszak pokazuje ogólną linię i wygląd "w powietrzu", ale nie oddaje szerokości ramion, biustu, talii, bioder ani sposobu, w jaki odzież układa się na konkretnym użytkowniku.
Odpowiedź "manekinie" bywa kusząca, bo manekin krawiecki ułatwia część prac, jednak typowy manekin ma uśrednione wymiary i nie jest tożsamy z figurą danej osoby. Może więc ukryć błędy, które ujawnią się dopiero na klientce (np. różnice w postawie, asymetrie, inna wysokość talii).
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: "układanie się na kliencie oceniamy na kliencie" — wszystko, co dotyczy dopasowania, sprawdza się na sylwetce, a elementy "na płasko" służą raczej kontroli technicznej i estetycznej wykończenia.