W praktyce kadrowo-płacowej kluczowe jest ustalenie, czy dana umowa zlecenia stanowi jedyny tytuł do ubezpieczeń społecznych danej osoby. Jeżeli tak, zleceniodawca jako płatnik ma obowiązek zgłosić zleceniobiorcę do ubezpieczenia emerytalnego, rentowych oraz wypadkowego i odprowadzać składki od podstawy wymiaru wynikającej z tej umowy.
Odpowiedź "nie ma innych źródeł dochodów i innych tytułów do ubezpieczeń społecznych" jest zgodna z ogólną zasadą: brak innego tytułu oznacza, że zlecenie "uruchamia" ubezpieczenia społeczne i wymaga zgłoszenia.
Pozostałe odpowiedzi opisują sytuacje, które w praktyce mogą prowadzić do innego rozstrzygnięcia albo wymagają dodatkowej analizy:
- "jest 22-letnim studentem…" – status studenta w typowych przypadkach wiąże się z odmiennymi zasadami podlegania ubezpieczeniom przy zleceniu, dlatego samo istnienie zlecenia nie zawsze oznacza identyczny obowiązek zgłoszenia do wszystkich ubezpieczeń społecznych.
- "ma drugą umowę zlecenia…" – dwa zlecenia to klasyczny zbieg tytułów. Wtedy istotne jest m.in. z którego tytułu występuje pełne oskładkowanie oraz czy spełnione są warunki wpływające na zakres ubezpieczeń.
- "jest emerytem zatrudnionym… na umowę o pracę" – występuje zbieg tytułu pracowniczego (umowa o pracę) z umową zlecenia. W takich przypadkach zakres ubezpieczeń z umowy zlecenia nie jest identyczny jak wtedy, gdy zlecenie jest jedynym tytułem, dlatego odpowiedź nie jest najlepszym uogólnieniem.
Na egzaminie warto zapamiętać praktyczną procedurę: najpierw identyfikujesz tytuły do ubezpieczeń (etat, inne zlecenia, działalność, status studenta), a dopiero potem decydujesz o zgłoszeniu i składkach. Bez tej kolejności łatwo o błąd wynikający z intuicji ("zlecenie zawsze oskładkowane" albo "student nigdy").