W połączeniu równoległym elementów (rezystora i kondensatora) najwygodniejszym narzędziem opisu jest admitancja Y, ponieważ w gałęziach równoległych właśnie admitancje się dodają. Admitancja jest wielkością odwrotną do impedancji: Y=1/Z.
Rezystor w prądzie przemiennym ma impedancję równą oporności: ZR=R. Odpowiada mu część rzeczywista admitancji, czyli przewodność G, zdefiniowana jako G=1/R. To właśnie przewodność opisuje "ile prądu" (w sensie liniowej zależności) popłynie przez gałąź rezystancyjną przy danym napięciu.
Kondensator wnosi składową urojoną admitancji (tzw. susceptancję), związaną z reaktancją pojemnościową zależną od częstotliwości. Dla kondensatora istotne jest, że jego "zachowanie" zmienia się wraz z częstotliwością – im większa częstotliwość, tym większa podatność gałęzi pojemnościowej na przepływ prądu przemiennego.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują do logiki opisu obwodu równoległego?
- Oporność jest parametrem rezystora (w dziedzinie impedancji), ale w analizie równoległej nie sumuje się oporności gałęzi; sumuje się ich przewodności/admitancje.
- Reaktancja dotyczy elementu biernego (tu kondensatora) i opisuje zależność napięcie–prąd w gałęzi pojemnościowej, ale nie jest parametrem, który bezpośrednio "składa się" w prosty sposób dla całego równoległego układu.
- Impedancja jest parametrem całego obwodu, jednak w połączeniu równoległym jej wyznaczenie standardowo prowadzi przez najpierw policzenie admitancji wypadkowej, a dopiero potem odwrócenie wyniku.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać regułę: szeregowo wygodniej liczyć w impedancjach, a równolegle w admitancjach (czyli m.in. w przewodnościach). To pozwala szybciej rozpoznać, która wielkość jest "wiodąca" w opisie układu.