Tranzystor bipolarny NPN działa poprawnie jako element sterowany prądem wtedy, gdy złącze baza–emiter (B–E) zostanie spolaryzowane w kierunku przewodzenia, czyli gdy baza ma wyższy potencjał niż emiter. W praktyce (dla typowego tranzystora krzemowego) oznacza to zwykle dodatnie napięcie B względem E na poziomie rzędu ułamka wolta, co powoduje pojawienie się prądu bazy.
Gdy prąd bazy zaczyna płynąć, tranzystor przechodzi ze stanu odcięcia do stanu przewodzenia: umożliwia przepływ większego prądu w obwodzie kolektora (oczywiście o ile kolektor ma zapewnione właściwe warunki zasilania i obciążenia). Dlatego odpowiedź "Prąd zacznie płynąć przez tranzystor." oddaje szkolną, ogólną zasadę: dodatnie VBE włącza tranzystor.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "Prąd przestanie płynąć przez tranzystor." – to odpowiadałoby sytuacji, gdy tranzystor jest odcięty (brak polaryzacji B–E w kierunku przewodzenia), a nie gdy baza jest wyżej od emitera.
- "Kierunek przepływu prądu przez tranzystor się odwróci." – zmiana polaryzacji bazy względem emitera nie oznacza automatycznie odwrócenia kierunku prądu; w typowym użyciu NPN kierunki prądów są określone przez polaryzację i połączenie obwodu, a nie "odwracają się" w prosty sposób od samego faktu B>E.
- "Intensywność prądu przez tranzystor się zwiększy." – samo stwierdzenie, że napięcie bazy jest wyższe od emitera, nie pozwala wnioskować o wzroście natężenia (nie znamy o ile jest wyższe, jakie jest ograniczenie prądowe, ani jakie jest obciążenie). Można powiedzieć, że tranzystor może przewodzić, ale skala prądu zależy od warunków pracy.
W kontekście automatyki instalacji gazowych taka wiedza przydaje się np. do zrozumienia, jak niewielki sygnał z czujnika może sterować większym prądem cewki przekaźnika lub elektrozaworu w układach zabezpieczających.