W mikroekonomii rozpatruje się zależność między ceną a wielkością popytu oraz między ceną a wielkością podaży, przy założeniu, że pozostałe czynniki są stałe (tzw. ceteris paribus).
Dlaczego "Popyt wzrośnie, podaż spadnie"?
Gdy cena produktu spada, konsumenci zwykle kupują więcej: produkt staje się relatywnie atrakcyjniejszy od substytutów (efekt substytucyjny), a realna siła nabywcza rośnie (efekt dochodowy). To oznacza wzrost wielkości popytu – ruch wzdłuż krzywej popytu w kierunku większych ilości.
Po stronie producentów niższa cena to niższa rentowność jednostkowa. Część wytwórców ogranicza produkcję albo rezygnuje z oferowania dobra, zwłaszcza ci o wyższych kosztach. W rezultacie następuje spadek wielkości podaży – ruch wzdłuż krzywej podaży w kierunku mniejszych ilości.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "Popyt spadnie, podaż wzrośnie" odwraca oba podstawowe prawa: ignoruje to, że niższa cena zachęca konsumenta, a zniechęca producenta.
- "Zarówno popyt, jak i podaż wzrosną" to częsty skrót myślowy wynikający z obserwacji promocji w sklepie, ale miesza zachowanie klientów (popyt) z zachowaniem producentów (podaż). W modelu podstawowym przy spadku ceny podaż nie rośnie.
- "Zarówno popyt, jak i podaż spadną" przeczy prawu popytu: spadek ceny nie powoduje zwykle spadku wielkości popytu, tylko jej wzrost (wyjątki typu dobra Giffena są poza zakresem tego poziomu pytania).
Wskazówka egzaminacyjna dla sprzedawcy: myśl dwutorowo. Klient widzi niższą cenę i kupuje chętniej (popyt rośnie), a dostawca/producent widzi niższą opłacalność (podaż maleje). To pomaga przewidywać większy ruch w sklepie oraz możliwe braki towaru.