Dobór rezystora pod kątem mocy polega na porównaniu mocy wydzielanej w elemencie z jego mocą znamionową. Dla znanego prądu najwygodniej użyć zależności:
P = I2 · R
Dane: I = 0,05 A, a z tabeli mamy trzy wartości R i mocy znamionowej Pn. Najpierw obliczamy I2:
0,052 = 0,0025
Następnie:
- Dla 100 Ω: P = 0,0025 · 100 = 0,25 W
- Dla 200 Ω: P = 0,0025 · 200 = 0,5 W
- Dla 300 Ω: P = 0,0025 · 300 = 0,75 W
Widzimy, że w każdym przypadku moc obliczeniowa jest równa mocy znamionowej z tabeli (wykorzystanie 100%). Taka praca "na granicy" jest technicznie możliwa w idealnych warunkach, ale w praktyce projektowej stosuje się derating, czyli zapas mocy, aby uwzględnić m.in. temperaturę otoczenia, gorsze chłodzenie na PCB, tolerancje oraz krótkotrwałe przeciążenia.
Jeżeli wymagany jest współczynnik bezpieczeństwa 2×, to rezystor powinien mieć:
- dla 0,25 W co najmniej 0,5 W,
- dla 0,5 W co najmniej 1 W,
- dla 0,75 W co najmniej 1,5 W.
Żaden z podanych rezystorów nie ma takiej mocy znamionowej, więc poprawna jest odpowiedź "Żaden z powyższych".
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne? "Rezystor A", "Rezystor B" i "Rezystor C" spełniają jedynie warunek P ≤ Pn na styk, bez zapasu. To typowa pułapka: mylenie granicy dopuszczalnej z doborem zalecanym do niezawodnej pracy. W realnym montażu/instalowaniu układów lepiej dobrać element o wyższej mocy (np. wyższy typ rezystora lub większą obudowę) albo zmienić parametry obwodu.