Sorbet jest klasyfikowany jako deser mrożony. Jego cechą rozpoznawczą jest struktura powstająca dzięki zamrożeniu mieszaniny (najczęściej wody, soku/przecieru owocowego i cukru) oraz napowietrzeniu i rozdrobnieniu kryształków lodu podczas procesu mrożenia. Z tego powodu w serwisie gastronomicznym sorbet podaje się zmrożony – tylko wtedy spełnia swoją funkcję: ma być lekki, orzeźwiający i mieć konsystencję zbliżoną do lodów, a nie napoju czy musu.
Odpowiedź "schłodzony" bywa kusząca, ponieważ wiele deserów podaje się "na zimno". Jednak schłodzenie oznacza jedynie obniżenie temperatury (np. w chłodziarce) bez wytworzenia mrożonej, stabilnej struktury. Schłodzony sorbet zacząłby przypominać słodki sok/przecier, traciłby typową teksturę i szybciej rozwarstwiałby się w pucharku.
Odpowiedź "gorący" jest niezgodna z charakterem potrawy: wysoka temperatura prowadzi do natychmiastowego stopienia i całkowitej utraty cech deseru mrożonego. Także "płonący" nie jest standardowym sposobem serwowania sorbetu; flambirowanie dotyczy wybranych deserów i sosów, ale w przypadku sorbetu działanie płomienia działałoby wprost przeciwko pożądanej konsystencji.
W praktyce kucharskiej warto pamiętać o dwóch wskazówkach: (1) sorbet powinien trafić na salę bez zwłoki po porcjowaniu, (2) naczynia i łyżki do porcjowania często schładza się, aby ograniczyć topnienie i utrzymać właściwą jakość w wydawce.