Napięcie UCE (kolektor–emiter) jest różnicą potencjałów między kolektorem a emiterem tranzystora. Aby je policzyć w układzie zasilanym prądem stałym, wykonuje się typową analizę punktu pracy:
- Krok 1: prąd bazy – z odczytanego ze schematu toru polaryzacji bazy (źródło i rezystory) wyznacza się IB z praw Ohma/Kirchhoffa. W praktyce uwzględnia się, że złącze baza–emiter jest spolaryzowane w kierunku przewodzenia, więc w torze bazy występuje spadek napięcia UBE typowy dla krzemowego tranzystora.
- Krok 2: prąd kolektora – w obszarze aktywnym zachodzi zależność IC≈β·IB, gdzie wzmocnienie prądowe podano jako 50. To pozwala obliczyć spodziewany prąd kolektora wynikający z prądu bazy.
- Krok 3: weryfikacja nasycenia – należy sprawdzić, czy tak wyznaczony prąd kolektora jest możliwy przy danym zasilaniu i rezystorze w kolektorze. Innymi słowy: czy obwód kolektora nie ogranicza prądu do wartości mniejszej (wtedy tranzystor wchodziłby w nasycenie, a zależność z β przestaje być właściwym opisem).
- Krok 4: obliczenie UCE – mając prąd kolektora, oblicza się spadek napięcia na rezystorze kolektorowym, następnie napięcie kolektora względem emitera, a z tego UCE.
Wynik UCE=9,5 V jest spójny z sytuacją, w której tranzystor ma dodatnie napięcie kolektor–emiter wyraźnie większe od wartości charakterystycznych dla nasycenia, więc pracuje liniowo (w obszarze aktywnym) albo jest blisko odcięcia, zależnie od wartości prądów z obliczeń.
Odpowiedź "UCE=0 V" odpowiadałaby idealnemu zwarciu kolektor–emiter, czego w rzeczywistym układzie z rezystorem i skończonym zasilaniem zwykle nie ma. "UCE=2,5 V" oraz "UCE=5 V" mogą wynikać z pomylenia napięcia węzłowego kolektora z napięciem między kolektorem a emiterem lub z pominięcia części spadków napięć w obwodzie. Kluczowe jest konsekwentne liczenie napięć względem tego samego punktu odniesienia i sprawdzanie trybu pracy tranzystora.