Utrzymywanie nadmiernego zapasu w magazynie zakładu produkcyjnego jest klasycznym źródłem kosztów w logistyce. Zapas "ponad potrzeby" wiąże się z kosztami utrzymania zapasów, czyli m.in.:
- kosztem zamrożonego kapitału (pieniądze są "uwięzione" w materiale lub wyrobie),
- kosztami powierzchni i infrastruktury (regały, energia, czynsz, amortyzacja),
- kosztami pracy (przyjęcia, składowanie, kompletacja, przesunięcia),
- kosztami ryzyka (uszkodzenia, ubytki, kradzieże, przeterminowanie, dezaktualizacja asortymentu).
Dlatego skutek "podniesienie kosztów, bez tworzenia nowej wartości" jest najbardziej typowy: sam fakt posiadania większej ilości zapasu nie zwiększa wartości produktu, a często wręcz pogarsza efektywność procesów magazynowych.
Odpowiedź "minimalizację kosztów i tworzenie nowej wartości" jest nieprawidłowa, bo nadzapas z definicji podnosi koszty utrzymania i generuje marnotrawstwo. Wartość dodana powstaje zwykle w procesach wytwarzania lub usługach dla klienta, a nie przez samo gromadzenie nadmiaru materiałów.
Odpowiedzi "zmniejszenie produkcji przedsiębiorstwa" oraz "zwiększenie produkcji przedsiębiorstwa" nie są właściwym, bezpośrednim skutkiem nadmiernych zapasów. Poziom zapasu może pośrednio wpływać na ciągłość produkcji, ale nadzapas sam w sobie nie jest równoznaczny ani ze wzrostem, ani ze spadkiem produkcji. W pytaniu chodzi o typowy efekt magazynowy/ekonomiczny: wzrost kosztów bez wzrostu wartości.
W praktyce magazynier-logistyk powinien dążyć do utrzymywania zapasów na poziomie uzasadnionym planem produkcji i rotacją, aby ograniczać koszty i ryzyka oraz poprawiać płynność procesów.