W prasie filtracyjnej ciecz przepływa przez przegrodę filtracyjną (np. tkaninę), a zatrzymane cząstki tworzą osad filtracyjny. W miarę trwania procesu osad narasta, przez co rośnie opór przepływu. To typowy mechanizm powodujący, że przy niezmienionych nastawach z czasem spada chwilowy strumień filtratu, a więc i "wydajność" rozumiana jako ilość filtratu uzyskiwana w jednostce czasu.
Dlatego działaniem, które ma sens przy dążeniu do możliwie stałej wydajności w trakcie cyklu, jest zwiększanie ciśnienia w trakcie filtracji. Podniesienie różnicy ciśnień może częściowo skompensować wzrost oporu osadu i utrzymać bardziej stabilny przepływ przez złoże filtracyjne.
Odpowiedzi oparte wyłącznie na czasie filtracji są problematyczne w tym kontekście:
- "zmniejszyć czas filtracji" może skrócić cykl, ale nie jest mechanizmem utrzymania stałego strumienia; raczej ucieka od problemu narastania oporu, często kosztem niedostatecznego odfiltrowania lub mniejszego uzysku.
- "zwiększyć czas filtracji" zwykle prowadzi do dalszego narastania osadu i jeszcze większego spadku chwilowej wydajności; wydłużanie czasu nie stabilizuje przepływu, jeśli nie zmienia się warunków napędzających filtrację.
- "zmniejszyć ciśnienie w trakcie filtracji" działa przeciwnie do potrzeb: przy rosnącym oporze osadu obniżenie ciśnienia dodatkowo zmniejszyłoby przepływ i pogłębiło spadek wydajności.
W praktyce zakładowej operator obserwuje parametry (np. ciśnienie, przepływ/tempo odbioru filtratu, czas cyklu) i koryguje je tak, aby proces był powtarzalny. Kluczowe jest zrozumienie, że to narastający opór osadu jest główną przyczyną spadku wydajności w czasie filtracji.