Układ na rysunku przedstawia silnik prądu stałego obcowzbudny, czyli taki, w którym istnieją dwa niezależnie zasilane obwody:
- obwód wzbudzenia (uzwojenie F1–F2), zasilany przez wyłącznik W2 i prostownik, wytwarzający pole magnetyczne,
- obwód twornika (A1–B2), zasilany przez wyłącznik W1, z rezystorem rozruchowym ograniczającym prąd podczas startu.
Kluczowa zasada eksploatacyjna takiego napędu brzmi: nie dopuszcza się pracy z zasilonym twornikiem przy braku prądu wzbudzenia. Gdy pole magnetyczne zanika, a twornik nadal jest zasilany, silnik może gwałtownie zwiększyć prędkość (tzw. rozbieganie), co jest stanem niebezpiecznym dla maszyny i obsługi.
Z tego wynika poprawna sekwencja łączeń:
- Zatrzymywanie (otwieranie wyłączników): najpierw należy odłączyć twornik, czyli otworzyć W1. W ten sposób przestaje płynąć główny prąd napędu i silnik zaczyna wytracać prędkość. Dopiero potem można odłączyć wzbudzenie, czyli otworzyć W2.
- Uruchamianie (zamykanie wyłączników): najpierw należy wytworzyć pole magnetyczne, więc zamyka się W2, a dopiero następnie podaje zasilanie na twornik, zamykając W1. Dzięki temu rozruch przebiega kontrolowanie, a rezystor rozruchowy ogranicza prąd.
Pozostałe proponowane sekwencje są błędne, bo albo dopuszczają sytuację "twornik bez wzbudzenia" podczas uruchamiania, albo powodują ją chwilowo przy wyłączaniu (gdy najpierw zanika pole, a twornik jeszcze jest zasilany). W praktyce, zwłaszcza przy stwierdzeniu złego stanu osłon części wirujących, prawidłowa kolejność wyłączeń i ponownych załączeń minimalizuje ryzyko zagrożenia mechanicznego i elektrycznego.