W zadaniu "największe zapotrzebowanie" oznacza najwyższą łączną sprzedaż danego smaku we wszystkich punktach (czterech sklepach). Nie wystarczy więc znaleźć jednego najwyższego słupka na pojedynczym wykresie, bo to pokazuje tylko preferencje lokalne.
Poprawna metoda to:
- odczytać z każdego wykresu liczbę sprzedanych sztuk dla danego smaku,
- dodać wartości dla tego samego smaku z czterech sklepów,
- porównać sumy i wybrać największą.
Po agregacji danych wychodzi, że najwyższa suma dotyczy smaku malinowego (130 szt.). To oznacza, że w całym zestawie sklepów klienci najczęściej kupowali właśnie ten wariant.
Odpowiedź "jagodowy" bywa wybierana, gdy ktoś kieruje się wysoką sprzedażą w jednym sklepie (np. bardzo wysoki słupek w sklepie gamma), ale bez zsumowania wszystkich sklepów łatwo o błąd uogólnienia. Podobnie "brzoskwiniowy" może wydawać się najlepszy, gdy patrzy się na sklep delta lub na remis w sklepie betta, jednak suma globalna jest niższa niż dla malinowego. "Truskawkowy" ma najniższą łączną sprzedaż, więc nie może oznaczać największego popytu.
W praktyce handlowej taki wynik sugeruje, że smak o najwyższej łącznej sprzedaży powinien mieć lepiej zabezpieczone zapasy i dobrą ekspozycję, bo to on generuje największy obrót w skali całej sieci/punktów.