Jeżeli przepis prawa przewiduje, że sprawa jest wszczynana na wniosek strony, to zasadą jest, że organ nie powinien inicjować jej samodzielnie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy postępowanie zostaje wszczęte z urzędu, ale wymaga to spełnienia dodatkowego warunku w postaci zgody strony (chodzi o zgodę na prowadzenie sprawy w trybie "z urzędu", mimo że ustawowo jest ona trybem wnioskowym).
W opisanej sytuacji organ wszczął postępowanie z urzędu, ale nie uzyskał zgody strony przed wszczęciem. Skutek praktyczny jest taki, że aby doprowadzić do prawidłowego merytorycznego rozstrzygnięcia ("załatwienia sprawy"), organ powinien pozyskać zgodę strony w toku postępowania. Dopiero wtedy postępowanie może być kontynuowane w sposób odpowiadający wymaganiom procedury.
- Dlaczego poprawna jest odpowiedź o konieczności uzyskania zgody w toku?
Bo brak zgody nie znika sam – jest to brak warunku prowadzenia sprawy z urzędu w sprawie wnioskowej. Uzupełnienie tego warunku w trakcie postępowania pozwala nadać sprawie prawidłowy bieg. - Dlaczego nie można "załatwić sprawy bez zgody"?
Byłoby to pominięcie ustawowego wymogu, że inicjatywa strony (wniosek) jest elementem uruchamiającym sprawę, a tryb z urzędu ma tu charakter wyjątkowy i zależny od jej aprobaty. - Dlaczego nie przesądza się, że samo wszczęcie jest niezgodne z k.p.a.?
W modelu przewidzianym przepisami możliwe jest doprowadzenie do zgodności poprzez uzyskanie zgody strony. Ocena czynności organu wymaga analizy, czy i kiedy brak został uzupełniony. - Dlaczego pełnomocnictwo nie rozwiązuje problemu?
Pełnomocnictwo dotyczy reprezentacji strony w czynnościach procesowych. Nie zastępuje ono materialnego warunku, jakim jest zgoda strony na prowadzenie sprawy z urzędu w sytuacji, gdy przepisy wymagają wniosku.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o art. 61 k.p.a. najpierw ustal, czy przepis przewiduje tryb wnioskowy, czy urzędowy, a dopiero potem oceniaj, jaki skutek ma brak wniosku albo brak zgody i czy da się go uzupełnić w toku postępowania.