W takich zadaniach nie mierzy się prądu kolektora bezpośrednio, tylko wylicza go z napięć (potencjałów) zmierzonych w węzłach układu. Kluczowa idea jest stała: jeśli w gałęzi kolektora znajduje się rezystor (lub inny element o znanej rezystancji), to prąd płynący przez tę gałąź można policzyć z prawa Ohma.
Krok 1: identyfikacja gałęzi kolektora. Na schemacie należy rozpoznać, który punkt pomiarowy odpowiada węzłowi "przed" rezystorem kolektorowym (np. bliżej zasilania) oraz który punkt jest "za" nim (np. bliżej kolektora tranzystora). Nie chodzi o wartości bezwzględne potencjałów, tylko o różnicę między nimi, czyli spadek napięcia na konkretnym elemencie.
Krok 2: wyznaczenie spadku napięcia. Spadek napięcia na rezystorze kolektorowym oblicza się jako U = V(punkt wyższy) − V(punkt niższy). To napięcie jest tym, które "napędza" prąd przez rezystor w tej gałęzi.
Krok 3: obliczenie prądu. Gdy znasz spadek napięcia U oraz wartość rezystancji R, liczysz I = U/R. W typowym układzie prąd rezystora w gałęzi kolektora jest (w analizie DC) równy prądowi kolektora, więc otrzymana wartość jest prądem kolektora.
Odpowiedź "10 mA" jest zgodna z takim sposobem obliczeń dla danych z przedstawionego schematu. Pozostałe propozycje (20 mA, 30 mA, 40 mA) odpowiadałyby większemu spadkowi napięcia na tym samym rezystorze albo mniejszemu rezystorowi; jeśli nie wynika to z pomiarów i wartości elementów na schemacie, są błędne.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze najpierw wskaż element, na którym liczysz prąd, i dopiero potem dobieraj właściwe punkty pomiarowe do różnicy potencjałów. To ogranicza ryzyko pomylenia prądu kolektora z innym prądem w układzie.