W eksploatacji pokładów węgla z pełnym zawałem stropu zakłada się, że po wybraniu węgla w ścianie strop w zrobach ma się kontrolowanie załamywać, a powstała pustka ma zostać wypełniona rumoszem zawałowym. Dzięki temu ogranicza się tworzenie dużych wolnych przestrzeni za obudową i stabilizuje się zachowanie górotworu w rejonie ściany.
Kluczowe jest więc rozróżnienie: nie chodzi o "najmocniejszy" strop, tylko o taki, który umożliwia zawał w przewidywalny sposób. W klasyfikacji W. Budryka (stosowanej w dydaktyce i starszych opracowaniach) poszczególne klasy opisują podatność stropu na załamywanie i warunki prowadzenia robót. Zgodnie z kluczem egzaminacyjnym dla tego typu pytania, eksploatację z pełnym zawałem przypisuje się stropom klasy I.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są odrzucane w tym ujęciu?
- "klasy II" i "klasy III" mogą być kojarzone z warunkami pośrednimi, w których zawał może być utrudniony lub wymagać innego prowadzenia robót (np. innej organizacji podporu, większej kontroli, rozwiązań ograniczających ryzyko wiszących bloków). W pytaniu jednak wskazano wprost pełny zawał, więc klucz oczekuje klasy przypisanej do najpewniejszego zawału.
- "klasy IV" bywa mylona przez zdających na zasadzie "najwyższa klasa = najlepsza", ale w pytaniach o zawał takie rozumowanie jest pułapką: zbyt "dobry/mocny" strop może właśnie nie chcieć się załamywać i tworzyć niepożądane mosty.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o zawał zawsze łącz pojęcia: podatność stropu ↔ możliwość kontrolowanego zawału. Jeśli odpowiedź wybierasz tylko po numerze klasy, łatwo wpaść w błąd "im wyżej, tym lepiej".