W praktyce przemysłowej najczęściej spotyka się maszyny asynchroniczne, czyli silniki indukcyjne (najczęściej klatkowe). Wynika to z połączenia kilku cech: prostej konstrukcji (brak komutatora), dużej niezawodności, łatwej obsługi serwisowej oraz dobrego stosunku ceny do uzyskiwanej mocy. To sprawia, że są one standardowym "koniem roboczym" wielu napędów.
Dlaczego "Maszyna asynchroniczna" jest właściwa?
W wielu zakładach silnik asynchroniczny jest rozwiązaniem domyślnym dla napędów o stałej lub regulowanej prędkości. Współcześnie bardzo często pracuje z falownikiem, co ułatwia regulację obrotów i momentu, a jednocześnie pozostawia zalety konstrukcyjne napędu indukcyjnego.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są problematyczne jako wybór?
- "Maszyna jednofazowa" – jednofazowość dotyczy sposobu zasilania, a nie rodzaju maszyny w tej samej osi podziału co synchroniczna/asynchroniczna. W przemyśle dominują instalacje i napędy trójfazowe, więc jednofazowe rozwiązania są częstsze w małych urządzeniach domowych lub lekkich zastosowaniach.
- "Maszyna trójfazowa" – podobnie, to opis zasilania. Zarówno maszyny asynchroniczne, jak i synchroniczne mogą być trójfazowe. Odpowiedź nie wskazuje więc jednoznacznie typu maszyny, tylko cechę układu zasilania.
- "Maszyna synchroniczna" – maszyny synchroniczne są ważne (np. generatory w energetyce, wybrane napędy o wysokiej sprawności), ale w ujęciu "najczęściej w praktyce przemysłowej" ilościowo bardzo często ustępują silnikom asynchronicznym, zwłaszcza w klasycznych napędach ogólnego zastosowania.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w odpowiedziach mieszają się różne kryteria (typ maszyny vs liczba faz), najpierw ustal, jaką klasyfikację sugeruje pytanie. Tu sens merytoryczny odnosi się do podziału synchroniczna/asynchroniczna, a nie do "1-fazowa/3-fazowa".