Kosztorys robót budowlanych ma służyć planowaniu i kontroli kosztów, a nie tylko spisaniu "pewnych" wydatków. W realnych robotach (także kolejowych: utrzymaniowych i inwestycyjnych) występuje niepewność: mogą ujawnić się niezinwentaryzowane uszkodzenia, zmienić się warunki gruntowo-wodne, pojawić się kolizje z infrastrukturą, ograniczenia technologiczne, przerwy w dostępie do toru czy konieczność robót dodatkowych.
Dlatego odpowiedź "Tak, kosztorys powinien uwzględniać również prawdopodobieństwo wystąpienia nieprzewidzianych wydatków" jest uzasadniona w ujęciu praktycznym: oznacza to wprowadzenie rezerwy na ryzyko (lub innego mechanizmu zabezpieczającego budżet) oraz świadome uwzględnienie niepewności w planowaniu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "Nie, kosztorys powinien uwzględniać tylko przewidywane koszty" — to podejście ignoruje typowe odchylenia w realizacji robót. Skutkiem bywa niedoszacowanie, konieczność aneksowania budżetu albo problemy z płynnością i organizacją robót.
- "Tak, ale tylko w przypadku dużych projektów" — ryzyko kosztowe występuje także w małych zadaniach (np. drobne naprawy obiektu, nieoczekiwane ubytki, konieczność wymiany elementu). Skala wpływa na wielkość rezerwy, ale nie na samą zasadę uwzględniania ryzyka.
- "Tak, ale tylko w przypadku małych projektów" — analogicznie, duże projekty mają zwykle więcej punktów niepewności (koordynacja branż, logistyka, warunki terenowe), więc ograniczenie do małych zadań jest nielogiczne.
W nauce do egzaminu warto pamiętać: kosztorys to narzędzie planistyczne. Jeśli pytanie używa sformułowania o "nieprzewidzianych wydatkach", zwykle chodzi o ideę ujęcia niepewności (rezerwy/ryzyka), a nie o przypadkowe dopisywanie kosztów bez podstaw.